poniedziałek, 21 października 2013

Warszawa oczami...

Z lotniska w Dusseldorfie do Nijmegen przemieszczałam się dziś małym busem lotniskowym. Wraz ze mną podróżował nim mieszkający w Amsterdamie Anglik, który również wracał właśnie z Warszawy. Oczywiście ucięliśmy sobie krótką pogawędkę zanim słuchając cudownego Nicka Cave'a (konkretnie albumu "Henry's Dream") odpłynęłam na kilkadziesiąt minut do krainy Morfeusza. Okazało się, że mój towarzysz podróży wpadł do Polski na weekend w celach turystycznych i to nie pierwszy raz (!). Ostatni raz w naszej stolicy był około pięć lat temu. Oczywiście od razu nasunęło mi się pytanie "Jak ci się podobało?", usłyszałam, że bardzo. "Nieco zmieniło się w mieście przez ostatnie parę lat..." - dodaję. "Bardzo dużo!" - odpowiada entuzjastycznie mój towarzysz podróży - "Widać wyraźnie, że w to miasto zostało włożone mnóstwo pieniędzy. Zmiany jak najbardziej na lepsze!". Oboje zauważamy obecność nowego obiektu, jakim jest Stadion Narodowy, ale to tylko jedna ze zmian, które rzeczony Anglik odnotował w Warszawie. Z rozmowy wynika, że chętnie wpadnie tam ponownie. Ja za to zupełnie szczerze zachwalam Holandię, a zwłaszcza Nijmegen.



Dopiero kiedy dotarłam do mojego akademika zdałam sobie sprawę ze znaczenia tej rozmowy. Niejednokrotnie jest tak, że jeśli przebywamy z kimś cały czas nie zauważamy jak np. przedłużają mu się włosy, rośnie, zmienia się. Za to kiedy kogoś nie widzimy bardzo długo zmiany są zauważalne od razu - tak jak ja zauważyłam po dwumiesięcznym pobycie za granicą jak bardzo schudł mój przyjaciel, a moi znajomi mówili "ale masz długie włosy!" na mój widok. Podobna sytuacja zaszła chyba między Warszawą a jej mieszkańcami. Bardzo wielu nie zauważyło zmian na lepsze, a jedynie to, co było nie tak. Osoba z perspektywą te pozytywy wychwyciła. 

Na pytanie czy to referendum było potrzebne odpowiedzcie sobie sami. Jeśli nawet pani prezydent popełnia błędy i są obywatele, który chcą jej zmiany może można było wstrzymać się te kilka miesięcy do wyborów i nie wydawać niepotrzebnie kilku milionów. W końcu, jak widać, aż tak bardzo źle nie jest. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia