poniedziałek, 27 marca 2017

Godny powrót Gorillaz

Gorillaz po kilku latach w końcu powrócili z nowymi utworami, klipem i zbliżającym się albumem. Tym razem chciałabym się skupić na klipie właśnie, w którym "goryle" zdecydowały się na skorzystanie z nowinki technologicznej jaką jest wideo 360.


Część artystów zdaje się celowo unikać nowości technologii, ale wideo 360 nie przestraszyli się już tacy muzycy jak Bjórk, czy polski Baasch.

W przypadku Gorillaz użycie tej technologii wydaje się naturalne co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze zespół ten nigdy nie bał się tworzyć gigantycznej rzeczywistości wirtualnej wokół swoich albumów i stosować nowych metod marketingowych. Wideo 360 wydaje się tylko naturalnym przedłużeniem ich wirtualnego studia, które można było zwiedzać jak w grze na stronie internetowej. Po drugie rzeczywistość wirtualna to idealne rozwiązanie dla zespołu, który jest wirtualny. 2D, Murdoc, Russel i Noodle żyją w świecie kreskówki, do którego za pomocą wirtualnej albo rozszerzonej rzeczywistości możemy spróbować wejść. Czekam tylko na moment, w którym Gorillaz zainwestują również właśnie w augumented reality bądź VR.

 Sam klip, który bardzo przyjemnie się ogląda, przywodzi trochę na myśl "Clinta Eastwooda" z goszczącymi w kawałkach raperami pojawiającymi się jako demony dręczące zespół. Można narzekać, że grafika 3D wygląda tutaj dość topornie, ale wydaje się to też odpowiednie w połączeniu z prostotą samych postaci.

Jak pisałam już na swoim Facebooku, klip ten uznaje za godny powrót. I liczę na więcej zabaw technologią w wykonaniu Gorillaz, bo nie od dziś wiemy, że jest im to bliskie, a jednocześnie zdziwiłabym się, gdyby taki pomysł jak rysunkowy zespół nie ewoluował właśnie w tę stronę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia